Brno — twierdza patrzy na miasto z góry

Z dworca ruszam pod górę. A potem jeszcze bardziej pod górę, ścieżkami stromego parku. Chcę bowiem spojrzeć na to miasto od góry właśnie.

A najbardziej z góry na Brno patrzy austriacka twierdza Špilberk. Kiedyś tu była kolebka tego grodu, i stolica morawskiego państwa, ale przekształcona w twierdzę i najstraszniejsze cesarskie więzienie stała się symbolem panowania wielkiego austrowęgierskiego państwa nad tym miastem. Nie dziw, więc że patrzy z góry na nie.

Na trójkątny Plac (nomen omen) Wolności, Stare Miasto, Nowy i Stary Ratusz, parki i ciągnące się dalej blokowiska, tutejsze kościoły a nawet na gotycką katedrę, która choć sama stoi na niemałym wzgórzu, nie unika bycia w spojrzeniu w dół z twierdzy.

Jedynie czego to spojrzenie nie dostrzega to szczegółów i dziwnostek tego miasta. Jak uliczka Havla, na której ktoś dopisał absurdalne „A vy jste kdo?”, co zwykł z arogancją mówić kolejny prezydent, Vaclav Klaus, do swoich politycznych przeciwników. Czy 16-wieczny wypchany krokodyl wiszący w jednej z bram ratusza.

(wrzesień 2018)